Navigation Menu+

Normcore – moda na normalność czy bunt przeciwko modzie?

Opublikowano w Kwi 29, 2019 przez w Ciekawostki, Moda | 0 komentarzy

Wśród wielu „wystrojonych” osób, których szafy pękają w szwach, coraz częściej możemy zauważyć tych, którzy na tym tle wyróżniają się wyglądem… zwyczajnym, normalnym. Klasyczny, biały T-shirt, jeansy bez udziwnień, dobre buty sportowe, polar lub prosta kurtka – tak wygląda wzorcowy przedstawiciel trendu, a może nawet filozofii życiowej, normcore.

Normcore jako antyteza „dziwnej mody”

Normcore to fraza powstała z połączenia dwóch słów – normal i hardcore, czyli po prostu absolutna normalność. Jest swoistą odpowiedzią, reakcją na to, co od wielu lat proponuje nam świat mody. W kontrze do udziwnień, strojów, których nie sposób używać na co dzień, mamy ubrania jak najbardziej „normalne”, użytkowe, praktyczne. Nie trzeba „siedzieć” w branży modowej, aby dostrzec, że projektanci coraz częściej tworzą sztukę dla sztuki, na wybiegach kroczą modelki wystrojone, przebrane w kreacje czasem wręcz absurdalne. Moda oderwała się od rzeczywistości, nie reaguje na zmiany czy potrzeby społeczne. Stąd właśnie normcore nazywany czasem antymodą.

modelki

Normcore jako reakcja na „dziwną” modę

 

Normcore, czyli „normalne” ubrania

W przeciwieństwie do strojów z wybiegów, stylizacje normcore nie są niezwykłe, wyróżniające się, ekstrawaganckie, dziwne czy krzykliwe. Ubrania mają być proste, oparte na stylistyce basic, dobrej jakości. Nie bez powodu za ikonę tego nurtu uważa się nieżyjącego już Steve’a Jobsa, który zawsze pokazywał się w czarnym golfie i prostych jeansach. Za klasyków normcore uznaje się też Marka Zuckenberga oraz Barracka Obamę, który  sytuacjach nieformalnych  najczęściej ma na sobie prosty T-shirt, jeansy i porządne sneakersy.

jobs

Ikona normcore – Steve Jobs

 

W skromnej garderobie w stylu normcore najczęściej znajdują się elementy takie jak proste, gładkie koszulki, jeansy o klasycznym albo wyższym stanie, polar, bluza, sweter oversize, kurtka bomberka. Obuwie to adidasy, sneakersy, latem „zwykłe” klapki i sandały. Łatwo zauważyć nawiązania do mody, którą pamiętamy z kultowych produkcji, takich jak „Beverly Hills 90210”, ponieważ normcore nawiązuje wyraźnie do stylistyki lat 90-tych rodem z USA.

Dlaczego normcore?

Teorie na temat genezy tego trendu czy też filozofii życiowej są różne.  Niektórzy uważają, że jest to swoista moda wynikająca z bacznej obserwacji trendów, które wskazują na to, że pewien brak stylu jest najbardziej modny. Inni uważają, że normcore to antytrend, czyli dotyczy osób obojętnych na modowe nowinki. Dla nich ubrania mają funkcję czysto użytkową, a zatem mają być praktyczne, trwałe, dobrej jakości, uniwersalne. Kupuje się je jak wszystkie inne dobra, bez celebrowania, kolekcjonowania, wypychania szafy setkami kreacji. Można nawet powiedzieć, że prawdziwi „normalsi” nie identyfikują się wręcz z żadnym normcore, ponieważ moda ich nie obchodzi.

ludzie

Ubrania praktyczne, nie wyróżniające się

 

Bardzo istotnym spojrzeniem na ideologię normcore jest powiązanie je ze sprzeciwem wobec dyktatu mody i wobec konsumpcjonizmu. Normcore nie godzi się na to, że co chwila pojawiają się nowe kolekcje, kolejne gorące trendy, elementy garderoby must have, które niejako zmuszają do zakupów, do gromadzenia ogromnych ilości ubrań czy butów. Normcore dostrzega sens nie w tym żeby mieć, ale żeby być, w wartościach intelektualnych, w słowach czynach, a nie w bogatej i ekstrawaganckiej garderobie.

siedzi

Inspiracja modą lat 90-tych

 

 

Zdjęcia: pixabay.com, shutterstock

Dodaj komenatrz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.